a jak spotkasz szamana

0
13
views

Amam Leuru zaciągnął się mocno kolejnym papierosem. No, Marcin, jak juz tu masz żonę to musisz przyjechać i wtedy zrobimy mentawajskie wesele. Wszyscy będą, cały klan. Zabijemy świnię. Wszyscy zarechotali gromko, na szczęście potencjalna żona tego nie słyszała, bo za domem oprawiała kurczaka. Amam, jesteś szamanem, nie mogę Ci odmówić, bo inaczej sprowadzisz na mnie złe duchy. Głęboka noc, paliła się jedna skąpa lampa, siedzieliśmy praktycznie w ciemności, ale wyczułem na sobie ten świdrujący wzrok Amama. Uśmiechał się. Ja też. Było nam tam dobrze. Rano powiedział, że był zadowolony, że tak spędzamy czas razem. Nie odpowiedziałem wtedy. Bo nie wiedziałem co powiedzieć.

Mentawaje są ze sobą na tyle blisko, że czują się jednością. Szanują się wzajemnie, są dumni ze swojej tradycji i kultury. Traktują się jak bracia, ucztują, żyją, bawią się wspólnie. Są razem w życiu codziennym i w wyjątkowych chwilach. Nie ma mowy o braku szacunku, pomocy dla innych, bo inni nie istnieją. Jesteśmy tylko my, razem. Jak jedna rodzina. Czego brakuje nam by żyć jak jedność, jak jedna rodzina ? Technologicznych nowinek ? Kiedy czujemy, że tak naprawdę żyjemy ? Gdy tworzymy więzi z innymi ludźmi czy siedząc samotnie w nowym aucie ?

Poprzedni artykułprawdziwy przewodnik
Następny artykułna polowanie
Nie urodziłem się ani w samolocie ani też Tony Halik nie był moją rodziną. Ot po prostu kiedyś zacząłem jeździć po świecie i tak pozostało. Kiedyś z rodzicami maluchem po całym kraju, a obecnie to już bez ograniczeń.. Najchętniej jednak w Azji... Zawsze z aparatem i zawsze na styk...
UDOSTĘPNIJ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here