Home
Home > blog > Czysta Tajlandia, czyli czego oczy nie widzą?

Czysta Tajlandia, czyli czego oczy nie widzą?

plamy oleju w morzu

„Aby powstrzymać trwającą od początku tego stulecia degradację przyrody …” – tym cytatem ze strony www.tajlandia.wordpress.com/2007/10/29/tajlandia-przyroda-i-srodowisko/, można śmiało rozpocząć opis sytuacji ekologicznej w Tajlandii. Z perspektywy zachodnioeuropejskiego turysty, któremu zależy na bezstresowym urlopie i relaksie pod palmą w ciepłym kraju, problem dewastacji środowiska, może wydawać się może nie tyle nieistotny, co kłopotliwy. Jadąc na urlop myślimy raczej o naszej wygodzie. Obawiamy się, że pogoda nie dopisze, lub co gorsza standard pokoju nie będzie zgodny z naszymi oczekiwaniami.

Pattaya  w budowie
Pattaya w budowie
plantacja palm tajlandia
plantacja palm

Podczas naszych podróży, nie wyszukujemy najlepszych hoteli. Nie liczy się ilość gwiazdek, ani poziom przyhotelowej restauracji. Jadąc w podróż szukamy przygód, pięknych, prawdziwych miejsc, które pokazują dane miejsce jakim są na prawdę – bez „kolorowanej trawy”. Za każdym razem bacznie przyglądam się przyrodzie. Jeżeli do Tajlandii przyjeżdża rocznie 2 645 500.00 osób (źródło: http://pl.tradingeconomics.com/thailand/tourist-arrivals) w celach turystycznych, ciężko spodziewać się dzikich plaż i nieskalanej przyrody, które jednocześnie będą w zasięgu ręki „dwutygodniowego turysty”. Coś za coś… Tajlandia od lat daje „białemu człowiekowi” poczucie obcowania z nietkniętą i oszałamiającą przyrodą na lądzie i morzu. W wodzie mają czekać rafy, niczym z filmów JacquesYves Cousteau, dżungla ma pokazać swoją dzikość, przy jednoczesnej możliwości zrobienia sweetfoci z małpą na wolności. Prawda jest taka, że Tajowie otwierając się na turystów, szybko zorientowali się, że najbardziej dochodowe jest tworzenie, jedynie iluzji wyprawy w dżungle w typie „dzikie safari”, czy nurkowania na „ niesamowitej rafie”. Jeżeli do określonego miejsca można dojechać za pośrednictwem agencji animacyjno-turystycznej, oznacza to nie mniej nie więcej, że do dzikiej dziczy, czy na rajską rafę będzie wieźć szlak rozjeżdżony lub „rozpływany”, niczym autostrada A4 Wrocław- Katowice. Jak ktoś przyjrzy się na nieco dłużej niż minute, zobaczy obraz innej Tajlandii.

plamy oleju w morzu
Krystalicznie ciemna woda w morzu – gwarancja pięknych widoków.
ściek w środku plaży
Topowa plaża Ao Nang i jej ściek

Przyroda przestaje mieć siłę na obronę przed człowieczą eksploatacją. 2015 – JESZCZE jest pięknie. Walczmy o to!!

tablica informacyjna rozkład śmieci
przypominajmy i pamiętajmy!

 

skomentuj

Top
%d bloggers like this: