w drodze do El Nido

0
7
views

Przemieszczać się trzeba, a nawet wypada. Filipiny dają wiele możliwości od samolotu począwszy (opcja najdroższa) poprzez autobusy, minivany, taxówki, tricykle, promy, łódki. Każdy bez problemu coś wybierze. Teoretycznie opcją najbardziej uniezależniająca nas od pogody wydaje się autobus, choć i tu mogą być niespodzianki… Niemniej opcja ta jest dość pewna i stosunkowo przewidywalna. W dużych miastach dworce najczęściej występują w opcji więcej niż jeden, więc trzeba dobrze dopasować trasę którą zamierzamy pokonać z właściwym terminalem. Choć niekiedy terminal to słowo mocno na wyrost…

DSCF3852-Resizer-1000Q100SF069222

 

Po odnalezieniu się już na właściwym terminalu dostajemy oczywiście opcję wyboru środka transportu – wszystko zależy od grubości portfela i czasu jaki na trasę z A do B możemy przeznaczyć. Ludziom lubiącym mieć szeroki wybór innych opcji daje się możliwość podróżowania z klimatyzacją lub bez, na twardej ławce lub siedzeniu z podartej dermoszpanki ewentualnie na średnio nowoczesnym fotelu pokrytym przyklejającą się do wszystkiego folią. Może też być klimatyzowany minivan z czarnymi szybami szczelnie oddzielających nas od upału, zapachów, odgłosów mijanych mieścinek i nagabywania lokalnych sprzedawców wszystkiego. Zdecydowanie najlepszą opcją i najtańszą jest zwykły bus tzw ordinary route – najczęściej bez okien, z twardymi fotelami, niewygodny, głośny, strasznie powolny ale dający najwięcej możliwości na poznanie kraju. Wybierając opcję z klima należy się nastawić na max 16 stopni ciepła w środku – polar i długie spodnie wskazane. 

DSCF4106-Resizer-1000Q100SF069222 DSCF4116-Resizer-1000Q100SF069222

Sprzedawcy koralików, wody, napojów – wszyscy co chwilę podchodzą do autobusu oferujac swoje produkty. Szczególnie jak widzą w środku białych to już nie odstępują na krok licząc, że po chwili turysta coś od nich zakupi… Jeśli nie koraliki lub najświeższą lokalną gazetę to chociaż kilka gałek lodów w wafelku lub w bułce.. Podróżowanie w dzień jest mega przyjemne, krajobraz zmienia się co chwilę, mijani ludzie machają do nas i się szeroko uśmiechają. Nocą ten czar pryska i zasadniczo podróż upływa na nieustannym czuwaniu przy bagażu…

DSCF3839-Resizer-1000Q100SF069222DSCF3841-Resizer-1000Q100SF069222 DSCF3843-Resizer-1000Q100SF069222 DSCF3846-Resizer-1000Q100SF069222

Niestety w opcji takiej podróży z całym majdanem przy sobie trzeba mocno uważać. Z reguły lokalesi są mocno pomocni i mili, pomagają wtaszczyć bagaż, ustąpią miejsca, ale zawsze trzeba mieć na uwadze, że ktoś może mieć mniej przyjazne nastawienie niż pozostali towarzysze podróży. Szczególnie mając przy sobie cały bagaż i podróżując do miejsca w którym nie istnieją bankomaty i trzeba mieć zapas gotówki na kilka dni przy sobie w tej czy innej walucie.

DSCF3835-Resizer-1000Q100SF069222 DSCF3832-Resizer-1000Q100SF069222 DSCF3827-Resizer-1000Q100SF069222

Poprzedni artykułWysping
Następny artykułEl Nido, El Fantastico

Nie urodziłem się ani w samolocie ani też Tony Halik nie był moją rodziną. Ot po prostu kiedyś zacząłem jeździć po świecie i tak pozostało. Kiedyś z rodzicami maluchem po całym kraju, a obecnie to już bez ograniczeń.. Najchętniej jednak w Azji… Zawsze z aparatem i zawsze na styk…

UDOSTĘPNIJ

skomentuj