Fotografowanie w podróży po Indiach

    0
    3
    views

    Fotografowanie ludzi w Indiach

    Utarło się powiedzenie, że Indie to taki fotograficzny samograj. Cokolwiek co zostanie sfotografowane w Indiach może być uznane za co najmniej fajne, w niektórych kręgach za dobre a już u większości za ciekawe, bo egzotyczne.

    Teoria o tyle ciekawa co bzdurna, aczkolwiek mocno gdzieś zakorzeniona i niestety objawia się to milionem o ile nie miliardem indyjskich fotek w większości nadających sie do kosza.Oczywiście egzotyka jaka by nie była jest ciekawa, ale już ze stricte fotograficznego punktu widzenia do pochwalenia się nadaje się jedynie część stworzonych „dzieł” No ale zabronić fotografować nie możemy i każdy robi tak jak potrafi, lubi, chce. Szczególnie w Indiach czy krajach ogólnie azjatyckich. O ile w krajach arabskich czy muzułmańskich wyciąganie aparatu i nie daj boże celowanie z niego w kogokolwiek może spotkać się z mocnym ustnym sprzeciwem w najłagodniejszych przypadkach, to w azji spokojnie można wleźć komuś z aparatem do talerza i nic się nie stanie. Teoretycznie. Rzecz jasna nikomu nie polecam takich akcji, bo jest to normalnie niegrzeczne a po drugie zupełnie bezcelowe. Fotografowaliśmy zarówno w krajach arabskich, muzułmańskich i rzeczonej tu Azji. Gdzie najfajniej ? Z punktu widzenia tego co nas interesuje najbardziej to Azja. Odpada jeden zasadniczy problem – religii. Ato czasami była dość istotna przeszkoda i spotykaliśmy się z ostrym sprzeciwem fotografujac gdzieś na ulicy tudzież z jawnym żądaniem pieniędzy w miejscach bardziej turystycznych. Sprawy to nie ułatwia. W Indiach problem ten nie istnieje choć czasem spotykaliśmy się z prośbą o wsparcie drobnymi – co jest zasadniczo zrozumiałe choćby ze wzgledów czysto ekonomicznych. O taki dla przykładu Sadhu wędrowny mnich, asceta, ba nawet czarodziej. Zdjęcie = pieniążek. czarodziej = biznesmen.

    podróże i fotografowanie w Indiach - kusiewbusie blog
    Wędrowny Sadhu MmmmBabbba z nami

    Oczywiście fotografowanie w Indiach to fantastyczna sprawa i niezależnie od tego czy ktoś jedzie w celach krajobrazowych, z projektem reportażowym, na street photo czy jakimkolwiek innym – zdecydowanie fotograficznie jest to kraj idealny. Krajobrazu, miasta, klimat, ludzie – wszystko świetnie się fotografuje. Ale i również fotografuje się nas. Białych. i o tym będzie – bo zaskoczyło mnie to z początku strasznie choć teraz dochodze do wniosku że zupełnie niepotrzebnie, bo jesteśmy dla nich taką samą egzotyką jak my dla nich. Fotografowano nas wszystkim, aparatami dużymi i małymi, telefonami z rodzaju smartfonów i telefonami o których bym nie pomyślał, ze mają jakikolwiek aparat. Fotografowano z ukrycia, z tyłu, zza rogu ulicy, perfidnie z przodu, pytając i bez pytania. Kilka pierwszych hinduskich nieudolnie śmiesznych zagrywek irytowało, ale potem to było naprawdę fajne. Gwiazdy normalnie.

    podróże i fotografowanie w Indiach - kusiewbusie blog
    Ewuś gwiazda w świątyni Golden Temple w Amritsarze. Kolejka była tak długa, ze rozważaliśmy pobieranie opłat od zdjęcia.

    Niektórzy mieli mniej lub więcej szczęścia i bywali zaczepiani przez hidźry

    podróże i fotografowanie w Indiach - kusiewbusie blog
    hidźry w Indiach
    podróże i fotografowanie w Indiach - kusiewbusie blog
    Varanasi – fotografowanie dzieci nad Gangesem,

    Wielokrotnie bywało tak ze podczas odpoczynku czy relaksu krążyli po okolicy hindusi i się przyczajali do zrobienia zdjęcia – krążyli dookoła z komórkami z palcem na przycisku by znienacka strzelić fotkę. Być może uważali nas za głuchych bo trzask migawki z ich aparatów obudziłby umarłego 🙂 Wielokrotnie już znudzeni obserwowaniem kolejnego okrążenia wokół nas, sami proponywaliśmy zrobienie zdjęcia. I nawet mi się trafiło być gwiazdą – niewielkich rozmiarów hindus zechciał mieć zdjęcie ze mną, spoko pomyślałem. Stanął z boku więc zwyczajowo spodziewałem się jego łapy na moim ramieniu;  klasyka + uśmiech numer 6. Jakże musiałem wyjść zdziwiony na tym zdjęciu, gdy poczułem rękę na swoim biodrze i to w jego zdecydowanie dolnej części.. I tak bywa.. Indie 🙂

    podróże i fotografowanie w Indiach - kusiewbusie blog
    Haridwar – fotografie na punkcie widokowym – hindus z komórką

    Po jakimś czasie zaczęło nas zastanawiam w jakim celu robią tyle zdjęć. Pokazać że widzieli białego ? Na pewno nie – białych turystów w Indiach są miliony. Więc po co ? Facebook okazał się rozwiązaniem. Trafialiśmy na fejsa ! Na szczęście nie byliśmy oznaczeni i powiązani z naszymi profilami bo nie chciałbym się pewnego dnia obudzić i zobaczyć: masz 154 567 nowych zaproszeń do znajomych i 2 341 800 lajków !!

    Może się zdarzyć tak, że lądujesz w Indiach i nie wiesz co fotografować. To żaden problem gdyż każdy hindus najlepiej wie jak masz daną rzecz uchwycić, o jakie porze dnia się pojawić, z którego miejsca kadrować i jak co uchwycić. Podczas wizyty w Taj Mahal widzieliśmy co najmniej kilkudziesięciu turystów z takimi zdjęciami 🙂 Jak się okazuje fotografowania w Indiach można się zwyczajnie nauczyć. A dokłądniej zostać nauczonym. Podróże kształcą… jak to się zwykło mawiać 🙂

    kusiewbusie, podróż
    Fotografowanie w Indiach – Taj Mahal

    Pan z wąsem zaprowadzi, pokaże, objaśni i cyk. Klasyka wręcz – tak jak podpieranie krzywej wieży w Pizie czy łapanie zachodzącego słońca w dwa paluszki. Bawiliśmy sie tą metodą świetnie przez cały pobyt 🙂

    kusiewbusie, podróż
    New Delhi – zabytkowy park,

    Zresztą ciężko się nie bawić, bo nigdzie nie byliśmy sami. Pomijając liczbę ludności to nie sposób znaleźć wolnego miejsca choćby na przejrzenie przewodnika czy odpoczynek. Momentalnie pojawia się towarzystwo z milionem pytań odnośnie wszystkiego, skąd, po co, od kiedy, do kiedy, gdzie dalej jedziemy czy damy im pieniądze, a dlaczego nie damy skoro mamy, czy chcemy coś kupić itp itd… 🙂 Język również nie stanowi żadnego problemu – hindusi są tak towarzyscy i ciekawi że zagadują po hindusku, my odpowiadamy po angielsku, nikt nic nie rozumie ale pogawędka niezwykle sympatyczna..

    podróże i fotografowanie w Indiach - kusiewbusie blog
    seria zdjęć – powstała w ciągu minuty

     Wspominałem już że nie sposób na chwilę usiąść spokojnie ?

    kusiewbusie, podróż

     Indie to fotograficzny samograj – niezależnie od tego po której stronie aparatu chcesz być. Najczęściej jesteś po dwóch 🙂 I cudnie …

    Poprzedni artykułkonkurs …
    Następny artykułMarakesz, zły czy nierozpoznany ?

    Nie urodziłem się ani w samolocie ani też Tony Halik nie był moją rodziną. Ot po prostu kiedyś zacząłem jeździć po świecie i tak pozostało. Kiedyś z rodzicami maluchem po całym kraju, a obecnie to już bez ograniczeń.. Najchętniej jednak w Azji… Zawsze z aparatem i zawsze na styk…

    UDOSTĘPNIJ

    skomentuj