Home
Home > blog > Haridwar

Haridwar

Kilka dni w Varanasi dość szybko zleciało a my musieliśmy się powoli zbierać do dalszej trasy – tym razem na północ, do Haridwaru – kolejne święte miasto hindusów. Pociągiem dobre kilkanaście godzin i wylądowaliśmy skoro swit w Haridwarze. Zasadniczo miasto dość pustawe (jak na Indie rzecz jasna) więc na początek w okolicy dworca znajdujemy coś w stulu knajpki i siadamy na jakieś jedzenie. Nie ma co po nocy się rozbijać rikszamiwięc spokojnie wyczekujemy świtu. Upatrzone mamy w zasadzie 3 hotele niezbut oddalone od siebie więc ładujemy się do rikszy i jedziemy. Standardowo pan nie miał pojęcia gdzie owe hotele są i pytał wszystkich po kolei jak dojechać – klasyczna sprawa. Na początku jest zawsze „noł problem ser, aj noł de hotel” a potem się zaczyna krążenie po mieście. W końcu znajdujemy, Ewkę zostawiamy na czatach z bagażamy a my robimy szybki obchód. Decydujemy się w końcu na jeden, taki w których gościa z recepcji musieliśmy budzić dobre 10 minut zanim doszedł do siebie. Komunikatywność z nim praktycznie zerowa no ale jakoś udało sie w koncu ustalić cenę i odebrać klucze.

Indie śniadanie

Haridwar centrum - hotel

Po szybkim śniadaniu czas ruszyć na obchód miasta i posprawdzać co nas czeka do zobaczenia. Trafilismy na intensywny czas pielgrzymek, bo ludzi naprawdę mnóstwo a turystów niezwykle mało. W zasadzie podczas 3 dni napotkaliśmy może ze dwie lub trzy pary turystów spoza Indii. Fajnie, standardowo już robiliśmy furorę i wszyscy chcieli z nami bądź nam zrobić zdjęcie. Przestaliśmy praktykowac metode z Delhi i za każdy wycelowany w nas aparat krzyczeliśmy 100 rupii za zdjęcie i dawaliśmy się obfotografowywać bez oporów każdemu 🙂

Indie fotografowanie

Indie hijra

niekiedy byłem w szoku ze ichniejsze komórki mają funkcję foto

Zasadniczo Haridwar jest miastem pielgrzymów z uwagi na to, iż Ganges w tym miejscu kończy swój górski bieg i wypływa na nizinę. Tysiące hindusów zjeżdża by dokonać rytualnej kąpieli i się pomodlić – codziennie na brzegiem rzeki odbywał się istny festiwal i nie odpuszczaliśmy żadnej okazji by w tym uczestniczyć. Przewodnik podpowiedział, iż warto wybrać się do świątyni na pobliskie wzgórze wiec czemu nie skorzystać. Droga w górę trochę męcząca ale widoki na całe miasto i okolicę wszystko wynagrodziły. W samej świątyni jesteśmy krótko bo dość tłoczno, robimy sobie tylko małą przerwę na zabawy z małpkami a potem schodzimy kawałek w dół by wejść na taką skarpę/punkt widokowy. Momentalnie stajemy sie obiektem zainteresowań niezliczonej ilości hindusów starających się nam zrobic zdjęcia czym popadnie. Celebrycko, chciałoby się powiedzieć..

Indie Haridwar meeting

Ogólnie wrazenia bardzo miłe, odpoczęliśmy trochę i inną drogą schodzimy na dół wprost do miasta i o dziwo w bliskie okolice naszego hotelu. Sam Haridwar jest bardzo fajnym miastem ale 3 dni to za długo i przetransportowaliśmy się od razu do Amritsaru. Owszem są możliwości jakiegoś trekingu w górach ale z racji odległości (jakieś 100km) to impreza nie dość, że robi się kosztowna to jeszcze czasochłonna. Więc Haridwar punktem wypadowym w góry za dobrym nie jest. Ale jest fajnie, religinjnie i wszędzie zasadniczo blisko.

Haridwar Ganga River Haridwar India Haridwar

Haridvar poor child india

Marcin
Nie urodziłem się ani w samolocie ani też Tony Halik nie był moją rodziną. Ot po prostu kiedyś zacząłem jeździć po świecie i tak pozostało. Kiedyś z rodzicami maluchem po całym kraju, a obecnie to już bez ograniczeń.. Najchętniej jednak w Azji... Zawsze z aparatem i zawsze na styk...

skomentuj

Top
%d bloggers like this: