Home
Home > blog > Manila – ostatnie dni

Manila – ostatnie dni

Manila Makati

A wiec video… Rzecz jasna pasjonatem takich rozwiazań nie jestem, kręcić też nie potrafię a o montażu nawet nie wspomnę, no ale że aparaty mają funkcję kamery to głupio byłoby nie filmować. Więc filmowaliśmy. Choć słowo filmowaliśmy będzie mocną przesadą. Bardziej to rejestracja pewnych zdarzeń, chwil czy miejsc. Oczywiście dopiero przy „montowaniu” tego uświadomiłem sobie że wypadałoby też kręcić z myślą o późniejszym udostępnianiu zmontowanych „dzieł” – tak więc mamy to co mamy… Postaramy się to jakoś poogarniać, podszkolić nieco w montowaniu filmów i składać tak by miało to ręce i nogi. A póki co by nie przedłużać zapraszamy na basen. Ostatnie dwa dni spędziliśmy w Manilii – już w zasadzie w Puerto Princesa na Palawanie siedzieliśmy wieczorami na tarasie i szukaliśmy jakiegoś hotelu na koniec – opcji było kilka, od budżetowych tanich hoteli po coś w normalnej cenie z ładnym pokojem by wypocząć przed powrotem. Wybór padł na opcję nr 2 – Jade Hotel w dzielnicy Makati. Co prawda 2 noce ze śniadaniem kosztowały nas 302zł – ale nie były to pieniądze wyrzucone w błoto. Hotel sympatyczny, basen na dachu super na wieczorny relaks i wielki market pod nosem 🙂

jade hotel Manila

No to rzeczony filmik 🙂 Aha – śniadanie też serwowali w knajpie na dachu 🙂

[kad_vimeo url=”https://vimeo.com/108050085″ maxwidth=850 ]

 

Marcin
Nie urodziłem się ani w samolocie ani też Tony Halik nie był moją rodziną. Ot po prostu kiedyś zacząłem jeździć po świecie i tak pozostało. Kiedyś z rodzicami maluchem po całym kraju, a obecnie to już bez ograniczeń.. Najchętniej jednak w Azji... Zawsze z aparatem i zawsze na styk...

skomentuj

Top
%d bloggers like this: