najedzone koty szamana

0
32
views

O jedzeniu to jeszcze będzie za jakiś czas, ale teraz mogę Wam zdradzić sposób jak zadziwić Mentawajów i zostać dobrym zagranicznym wujkiem. Otóż należy zrobić coś z ich punktu widzenia dziwnego i absurdalnie zbędnego. No, ale od początku. Ludzie jedzą to co daje dżungla. Głównie. Jedzą też to co sami wyhodują czyli dla przykładu kury lub świnie. Kur dużo. Więc stało się dla mnie dziwne dlaczego targamy ze sobą 48 jajek, skoro kury są więc i jajka bez problemu. Korne się zaśmiał i stwierdził, że moje z zasady głupie pytanie jest interesujące, gdyż w dżungli jedno jajko oznacza jedna nową kurę, a nie jedną jajecznicę. Nie jada się jajek. Z jajek mają być kury. Nie jajecznica.

Zatem mamy kury, do tego hodowane świnie i wszystko to co można znaleźć w dżungli i ewentualnie przerobić na pyszny posiłek. A zwierzęta domowe czyli koty i pies ? Co jedzą ? Otóż to co same upolują lub to co im spadnie ze stołu. Z reguły to upolowana jaszczurka, znaleziony kokos, obierki cebuli, warzyw, ryż. Dla 100% mięsożernych kotów wcinanie kokosów i ryżu to musi być mega trauma.

Zaradziłem i temu kupując od szamana dwie kury. Wieczorem miała być impreza, mieli się pojawić goście, a że wtedy dysponowaliśmy jedynie ryżem, warzywami, żabą i wiewiórka grillowaną to takie kury ratowały nam temat. 1.5 kury poszło na posiłek dla gości a połowa dla kota i psa. Szaman długo nie mógł wyjść z szoku widząc jak płacę mu za jedzenie i przeznaczam to dla domowych zwierzaków. A i nawet tu słowo płacę jest na wyrost bo od szamanowi nie można zapłacić za tzw usługę, bo on nie przyjmuje pieniędzy. Można od niego kupić kurę czy świnię. I w ten sposób usługę rozliczyć. Tak samo jest z poradami czy leczeniem – płaci się świniami lub kurami. Oficjalny cennik: kura 150 000 IDR (37zł), świnia 500 000 IDR (125zł).

Zakładam, że jest on ciut mniejszy w rzeczywistości. Acz na pewno nie tak wysoki jak się podaje turystom w wioskach na 1-2 dniowych wycieczkach – tam słyszałem opinie, że świnia zaczyna się od 100 euro. Ja zapłaciłem 300 000IDR i po znajomości jeszcze mogłem z szamanem strzelić sesję zdjęciową, iść na polowanie itp. Mam tez błogosławieństwo, zapewnienie, że moje pokłute przez pluskwy nogi będą działać i przyrzeczenie wyprawienia ślubu w dżungli w przyszłym roku. A poza tym szaman Amam Leuru jest super gościem, strasznie wesołym i powiedział mi, że poczuł, że dobry człowiek jestem. Dobrym ? U Mentawajów nie występuje kanibalizm, oby to się nie zmieniło…

Please follow and like us:
Poprzedni artykułjak zostałem doktorem
Następny artykułprawdziwy przewodnik
Nie urodziłem się ani w samolocie ani też Tony Halik nie był moją rodziną. Ot po prostu kiedyś zacząłem jeździć po świecie i tak pozostało. Kiedyś z rodzicami maluchem po całym kraju, a obecnie to już bez ograniczeń.. Najchętniej jednak w Azji... Zawsze z aparatem i zawsze na styk...

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here