trasa zrobi się sama …

0
5
views

Na gapiostwo niestety nie da rady. Jakiś czas temu zakupiliśmy promocyjnie lot z Busuangi Do Manili. Plan był taki by pokręcić się trochę po tej małej wyspie, być może ponurkować wśród wraków statków – podobno jedno z lepszych miejsc nurkowych w całych Filipinach, ale nie wiemy czy dojdzie do skutku. Opcja jest taka, że może uda nam się jakoś szybko tam dostać łodzią i potem jeszcze wrócić na południe.

busuanga Szkoda trochę wyspeki ale wpakowaliśmy się nieco z biletami o czym wspomniałem wcześniej i finalnie lepiej nam zrezygnować z tego lotu. Nie ma jednek tego co złego co by na dobre nie wyszło i będziemy mogli zostać dłużej na Palawanie bądź nawet zachaczyć o inne wyspy. Opcja dobra szczególnie ze południowego Palawaniu zupełnie nie braliśmy pod uwagę a zawsze może zdarzyć się coś ciekawego. Finalnie powrót przedstawia się następująco:

puerto

Poprzedni artykuła po trzęsieniu ziemi był tajfun
Następny artykułsię nam rok kończy

Nie urodziłem się ani w samolocie ani też Tony Halik nie był moją rodziną. Ot po prostu kiedyś zacząłem jeździć po świecie i tak pozostało. Kiedyś z rodzicami maluchem po całym kraju, a obecnie to już bez ograniczeń.. Najchętniej jednak w Azji… Zawsze z aparatem i zawsze na styk…

UDOSTĘPNIJ

skomentuj