Author

Marcin

Browsing

Wyprawa do Cebu City która przypadkowo skończyła się w Danao. Mieście w którym nie ma nic… Morze w trakcie tajfunu szalało. Łódki na Siguijor nie pływały więc musimy korzystać z dużej szybkiej łodzi/promu by wydostać się na większą wyspę skąd za kilka dni mamy kolejny lot. W miarę sprawnie (jak na Filipiny) udaje się zakupić bilety i teoretycznie po 1.5h powinniśmy być już na Cebu. Oczywiście sprawdzanie bagażu po kilkanaście razy, tysiace bramek i opłat terminalowych -…

W Puerto Princesa do wyboru mieliśmy dwie opcje – spływ łodziami rzeką w lesie namorzynowym albo sanktuarium krokodyli. Pierwsza opcja mimo, że łatwa do zorganizowania niestety się nie udała więc postanowiliśmy zapakować się i odwiedzić tzw sanktuarium krokodyli. W zasadzie cały kompleks nazywa się Palawan Wildlife Rescue And Conservation Center i znajduje się w południowej części miasta – kilkanaście km od centrum. Docieramy tam po ponad godzinie jazdy trzęsącym się pierdziszewem (tricyklem). Samo miejsce wyglada przyjaźnie, dumnie…

Będą na Filipinach nie sposób uskutecznić wypadów po wyspach zwanych tu potocznie island hopping. W zależności od rejonu układa się to różnie, czasem dwie wyspeki z plażowaniem i nurkowaniem, czasem 5 wysepek a czasami np 3. Wszystko zależy od rejonu, możliwości i oczywiście od tego jak się dogadamy z kapitanem. Tak, tak – nawet bangki mają swojego kapitana choć nie wyglądają na coś co mogłoby takowego wymagać 🙂 Po plaży śmiga mnóstwo łebków z karteczkami na których…

Zasadniczo głównym celem wizyty na Boholu jest właśnie sanktuarium tarsierów. Oprócz tego oczywiście plażowanie, relaks i czekoladowe wzgórza które w styczniu były zielone. Niemniej, mając na uwadze prędkośc z jaką idzie się przemieszczać po wyspie, stan dróg, targowanie się i to że chcieliśmy zrobić całą trasę tricyklem i komunikacją miejską to zdecydowaliśmy się poświęcić na cały temat jeden dzień. Nawet pomimo tego ze odległości nie są kolosalne – bo z Alona Beach do Tagbilaranu jest jakieś 23km…

Żegnamy Manilę wczesnym świtem. Przyzwyczajeni do europejskiej organizacji przelotów/odpraw/punktualności spodziewamy się że wszystko pójdzie bezproblemowo i o czasie wylądujemy tam gdzie chcemy… Nie, nie..tak łatwo to nie jest. Zasadniczo wszędzie obsuwy mniejsze lub większe. A szczytem jest to że w zasadzie o godzinie wylotu wzywali jeszcze do odprawy… Finalnie startujemy z kilkudziesięciominutowm poślizgiem a lądujemy z ciut dłuższym bo na lotnisku docelowym był już jeden samolot i nasz by się nie zmieścił.. No cóż, nie zawsze się…

7.00 rano, cisza. Choć w sumie nie do końca; bangki leniwie się kołyszą przy brzegu, ocean lekko szumi a my już powoli musimy się zbierać do wyjścia. Spodenki do kąpania, klapki, aparaty, maski, woda – wystarczy na cały dzień rozbijania się łódką po wyspach. Korzystamy z opcji C –  wyspa Dilumacad, Helicopter, Mantiloc, nurkowania, ukryte plaże – będzie się działo. Wszystko mają fajnie pomyślane, każda grupa płynie w osobnym kierunku więc nie powinno być tłoczno. Oczywiście najlepszą opcją…

Podobno najładniejsze miesto na Filipinach. Podobno najbardziej zielone. Podobno tak twierdzą tylko Manilijczycy bo w zasadzie wszystko jest ładniejsze od Manili. Puerto Princesa bo o nim mowa nie rozczarowuje, ale też nie zachwyca. Jednakowoż nie ono jest celem wizyty na Palawanie, a oddalene o 6h jazdy busem El Nido. Docieramy tam w środku nocy. Przemarznięci z powodu umiłowania filipińczyków do maxymalnego wykorzystywania uroków klimatyzacji. 6h nocnej jazdy w +18 stopniach daje popalić 🙂  Dojazd w nieznane miejsce…

Przemieszczać się trzeba, a nawet wypada. Filipiny dają wiele możliwości od samolotu począwszy (opcja najdroższa) poprzez autobusy, minivany, taxówki, tricykle, promy, łódki. Każdy bez problemu coś wybierze. Teoretycznie opcją najbardziej uniezależniająca nas od pogody wydaje się autobus, choć i tu mogą być niespodzianki… Niemniej opcja ta jest dość pewna i stosunkowo przewidywalna. W dużych miastach dworce najczęściej występują w opcji więcej niż jeden, więc trzeba dobrze dopasować trasę którą zamierzamy pokonać z właściwym terminalem. Choć niekiedy terminal…