Author

Ewa Kus

Browsing

W trzeciej części historii o TRACC wypada wspomnieć o tym jak tam się dostać, co robić, jak żyć, jakie są warunki i jak wygląda czas wolny. Na pewno nie można sie dostać ot tak z doskoku. Z kilku powodów. Po pierwsze wyspa jest bardzo mała i nic na nią nie pływa. Oczywiście regularnego czy też państwowego. Znajduje się tam resort 4* ale ceny oscylują w granicach 1000zł/dobę i tylko tzw turyści resortowi mają możliwość dopłynięcia na wyspę.…

Gdy zapadła decyzja o wyjeździe na Borneo, przeczuwaliśmy że ta wyprawa będzie się różnić od innych. Gdzieś w podświadomości wiedzieliśmy, że tym razem dotrzemy do miejsc które będą wymagać od nas więcej i w których damy z siebie wszystko. Nie sądziliśmy jednak, że znajdziemy się w środku walki o raj. Teraz w dobie postępującej globalizacji, można powiedzieć, że wszędzie można się dostać i wszystko zobaczyć. Wbrew pozorom, to niczego nie ułatwia a wręcz utrudnia, gdyż znalezienie miejsc,…

Po wielodniowych przygotowaniach, około ośmiu zmianach koncepcji i trasy, dwukrotnym przebukowaniu hoteli i zmiany środków lokomocji, nastał dzień rozpoczęcia naszej wycieczki do Włoch. W ostatniej chwili z wyjazdu musieli zrezygnować rodzice, przez co jeszcze na dzień przed wylotem nastąpił kolejny przewrót w naszym wywrotowym planie zdobycia Makaronii. I tak zamiast przemierzać bezkresy Toskanii wypożyczonym autem, zdecydowaliśmy się na publiczny transport, a w miejsce winnic oddalonych od miejskiego zgiełku o kilometry, wybraliśmy obrzeża miast dogodne pod kątem dojazdu…

I oto nastał wrzesień. Dla większości z nas kończy się czas urlopów, wakacyjnych wyjazdów, podróży i przygód. Jak z rękawa sypią się masowe powroty do domów i prozy życia codziennego. Wakacjują się jedynie ostatnie niedobitki. Panie z przestrachem w oczach oglądają swoje jeszcze opalone ciała w nadziei, że ich intensywne starania  kosmetyczne pomogą  utrzymać z jakże wielkim trudem wypracowaną na wakacjach  opaleniznę. Na korytarzach słychać wesołe opowieści o kąpielach w morzu, dmuchanych orkach, czy sławnych już nadmorskich parawanach. A my, ja z…

Kwestia noclegów w podróży ? Hotel, namiot, hostel, wynajem, znajomi, couchsurfing ? Opcji jest wiele i każda ma swoje plusy i minusy. Jak wszędzie. My z reguły praktykowaliśmy hotele, guesthouse`y, domki, ostatnio nawet namiot. Couchsurfing również – gościliśmy kolegę z Krety 🙂 Szukamy jak zawsze będąc już na miejscu i z reguły źle na tym nie wychodzimy – wszak zdarzało nam się spać na wysuniętym w ocean cypelku, pięknych bambusowych domkach na plaży jak i ponurych hotelach koło…

Jest taka rzecz, która parę podróżników o odmiennej płci, potrafi skłócić lepiej niż rozmowa o polityce podczas niedzielnego obiadu. Jest  taka rzecz, która doprowadza do spóźnień na promy, samoloty, autobusy. Jest taka rzecz, która pozwala spędzić godziny na żywych i emocjonujących dyskusjach, okraszonych scenami niczym z telenowel, z oskarowymi rolami bohaterów zdruzgotanych, szczęśliwych, srogich czy groźnych.  Cóż to takiego? Co budzi aż takie emocje i zachowania? Odpowiedź jest prosta – zakupy! Za każdym razem, gdy jesteśmy w…

Od mniej więcej miesiąca w Polsce mamy okres cotygodniowego szału na ślub i wesele, a na dokładkę dzisiaj światowy dzień buziaków. Ślub w miesiącu z „r”,  ma gwarantować szczęście aż po grób. W wielu krajach ten węzeł, okazuje się być raczej pętlą. Na szyi. Do śmierci. Ostatnio głośno było o przypadku 17-letniej Czeczenki, która wzięła ślub z 48-letnim pułkownikiem lokalnej policji. Zdjęcia z ceremonii, jakie ujrzały światło dzienne ( o co nie było ciężko, ponieważ ceremonie relacjonowały media),…

Nieodzownym elementem każdego wyjazdu jest posiłek. Przez jednych, traktowany jako po-SILENIE ciała, przez innych, w tym Nas, jako nowe doświadczenie, które pozwoli poznać kraj, a przy okazji da siłę na kolejne wycieczki. Za każdym razem, jak jedziemy w inny zakątek Azji, pytają mnie czy jadłam ( bądź mam zamiar) jeść COŚ. W tym COŚiu, często kryją się rzeczy, o których w danym kraju nawet nie słyszeli, lub słyszeli ale tylko w kilku miejscach. Z reguły, dla przekory…