Tag

sumatra

Browsing

Mentawajowie a sprawa plantatorów palm olejowych. Idziemy dalej, ale zatrzymamy się na chwilę we wsi, tej rządowej, zaordynował Korne. Wiadoma sprawa, powiedziałem. I tak musimy przejść na druga stronę rzeki więc idźmy. Rząd postanowił Was tu uszczęśliwić i pobudował wioski a przy okazji wyciął kupę lasu, co ? Korne posmutniał i przytaknął. Nie jest to dobry temat do rozmów. Niby wioski są, ale niewielu to cieszy. Wzdłuż głównej rzeki pobudowano kilka całkiem sporych wiosek, trochę tradycyjnych domów…

Rodzina u Mentawajów to rzecz święta. Dzień zapowiadał się wyczerpujący. Od rana padało. Opakowaliśmy plecaki folią, papierosy poszły do woreczków i o 8 rano ruszyliśmy w trasę. Mieliśmy 4h dżunglą do Madobag, rządowej wioski i stamtąd dalej 1.5h do następnego szamana. Do pokonania kilka wzgórz, strumieni i dwa razy rzekę. Trzech tragarzy, Korne i ja – sporo rzeczy do przeniesienia, a droga nie była najłatwiejsza. Nawet dwa razy udało mi się utonąć prawie po pas w błocie,…

Polowanie napędza stracha .. Mentawajowie wyznają zasadę „coffee, no sleep”, ale jak wiadomo nie da rady tak cały czas więc około 23 zbierają się do spania. Marcin, śpisz tutaj, ja naprzeciw i goście dookoła ciebie – zadyrygował Korne, gdy już uprzątneliśmy z podłogi wszystkie kubki po kawie i puste paczki papierosów. Pamiętaj, aparat, paszport, pieniądze pod głowę a plecak wewnątrz moskitiery. Latarka pod ręką. Coś się dzieje ? pytam zdziwiony. Jesteśmy przecież w środku dżungli. Sami. Wiesz,…

Amam Leuru zaciągnął się mocno kolejnym papierosem. No, Marcin, jak juz tu masz żonę to musisz przyjechać i wtedy zrobimy mentawajskie wesele. Wszyscy będą, cały klan. Zabijemy świnię. Wszyscy zarechotali gromko, na szczęście potencjalna żona tego nie słyszała, bo za domem oprawiała kurczaka. Amam, jesteś szamanem, nie mogę Ci odmówić, bo inaczej sprowadzisz na mnie złe duchy. Głęboka noc, paliła się jedna skąpa lampa, siedzieliśmy praktycznie w ciemności, ale wyczułem na sobie ten świdrujący wzrok Amama. Uśmiechał…

Korne, dlaczego zostałeś przewodnikiem, zapytałem kiedyś. Wiesz, tak od razu to nie zostałem przewodnikiem. Najpierw to długie lata byłem tragarzem i pomagałem. Obserwowałem i uczyłem się jak należy traktować turystów, czego potrzebują, z czym mają problemy itp. Urodziłem się i mieszkałem głęboko w dżungli. Mój ojciec i brat wciąż tam mieszkają. Mama zmarła dwa lata temu. Wiele lat pomagałem takiemu jednemu przewodnikowi, nosiłem rzeczy w dżungli. Uczyłem się angielskiego, bo bez tego taka praca jest niemożliwa. I…

O jedzeniu to jeszcze będzie za jakiś czas, ale teraz mogę Wam zdradzić sposób jak zadziwić Mentawajów i zostać dobrym zagranicznym wujkiem. Otóż należy zrobić coś z ich punktu widzenia dziwnego i absurdalnie zbędnego. No, ale od początku. Ludzie jedzą to co daje dżungla. Głównie. Jedzą też to co sami wyhodują czyli dla przykładu kury lub świnie. Kur dużo. Więc stało się dla mnie dziwne dlaczego targamy ze sobą 48 jajek, skoro kury są więc i jajka…

Pomagałem im jak mogłem, porozdawałem baterie do czołówek by mogli śmigać nocą po dżungli, wspierałem papierosami, razem pracowaliśmy, szykowaliśmy wspólnie jedzenie. Raz Korne, mój przewodnik zawołał mnie i spytał czy mogę pomóc. Jasne, co się dzieje? To chodź zobaczysz. Syn szamana, młody chłopak a w zasadzie dziecko maczetą rozłupywał kokosy i niefortunnie rozpłatał sobie palca. Odwinęliśmy kawałek brudnej szmaty zawiązanej na jego czubku, wyrzuciliśmy mokry zwitek leczniczych liści który zaaplikował mu ojciec i ukazała się sącząca rana,…

Mentawajowie palą. Palą dużo. Nawet bardzo dużo. Średnio około 60-80 papierosów dziennie. Do tego tytoń. Lubią papierosy goździkowe i zwykłe. Rzadko mentolowe – moje mentole nie wszystkim smakowały. Co nie przeszkadzało im je palić. Gdy jesteś proszony o papierosa to nigdy nie chodzi o jednego, ale zawsze o paczkę. Zdarza się, ze palą już 9 letnie dzieci, z reguły jednak zaczyna się palić dopiero w wieku kilkunastu lat. Jest to część ich tradycji i mimo świadomości tego…